Oczami Nialla:
Stałem wtulony Alice. Odsunołem ją delikatnie, by spojrzeć jej w oczy. Te piękne, brązowo-pomarańczowe oczy. Była taka ładna. Wypiękniała przez te lata.
- Niall tak się ciesze...- Powiedziałą melodyjnym głosem. Przytuliłem ją i pocałowałem w policzek.
- Chodź! Przecież chłopaki też muszą Cię zobaczyć! - Powiedziała jednocześnie złapała swoją kruchą dłońią moją i pociągnęła w stronę budki. Kiedy weszłem zobaczyłem Nicka i Jacka. Tego rudzielca i kochanego blodyna.
- Niall! Stary! - Krzyknął Jack witając się ze mną. Nick stał się bardziej ułożony, za to Jack bardziej wysportowany. A Alice była alej nieśmiałą, piękną dziewczyną.
Oczami Alice:
Patrzyłam radośnie na chłopaków. Mój wzrok przykuł jednak zegarek. Była 12:47. O 13:00 mam próbę kapeli. Przetarłam czoło dłonią po czym ściągnełam fartuszek kelnerki.
- Chłopaki, lece, bo się na próbę spóźnie! - Powiedziałam biorąc do ręki torbę z nutami a do drugiej ręki wziełam gitarę. Miałam ją tu schowaną.
- Może Cię podwieść? - Zaoferował się Niall. Na początku miałąm kwaśną minę, ale zdecydowałąm, że jednak za nim tęskie i pozwole mu jechać. Chłopak kazał mi poczekać przed budką. Posłuszie stanęłąm tam i czekałąm. Po chwili podbiegł do mnie Niall a za im czwórka chłopaków.
- A więc od prawej Harry, Liam, Louis i Zayn. - Powiedział każdemu podałam rękę po czym Niall zaprowadził mnie do samochodu. Było to czarny van. Niall kierował ja siedziałąm obok niego a reszta siedziała z tyłu co chwile wybuchając śmiechem.
- Nie wiedziałem, że śpiewasz. - Powiedział Niall skupiając się na drodze. Uśmiechnęłam się.
- Wiesz... Ty odjechałeś a ja potrzebowałąm rozrywki i samo wyszło. - Powiedziałąm wzruszając rmionami.
Dojechliśmy na stary amfiteatr. Zaczął padaćdeszcz ale to tylko dodaje efektu. Scena była bez dachu. Kiedy na nią wbiegłam a chłopacy zajęli miejsca na ławkach przed sceną zostałąm okryta skórą. To był Gabbe. Mój przyjaciel. Włożyłam skórzaną kurtkę po czym rozległy się dźwięki instrumentów. Razem z dźwiękami padał deszcz. Nasz koncert brzmiał Tak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz